Napisane przez: Skiba | 3 Styczeń 2010

Azyl.

Przyszedł 2010 rok i z tej okazji postaram się częściej pisać coś ciekawego na blogu. Pierwszą rzeczą o której chciałbym nadmienić jest niedawno stworzona notka przez mojego kolegę. Jest to o tyle dla mnie ważne, gdyż powstała ona pod wpływem weny płynącej z mojego poprzedniego wpisu. Zabawne jak człowiek potrafi być zmotywowany tak nagle do napisania czegoś od serca. Wystarczy błysk i chce się pisać o czymś. Kolega poprosił mnie, czy bym nie zechciał wstawić jego notki na naszego bloga. Po przeczytaniu jej stwierdziłem, że to naprawdę dobrze napisane kilka zdań od serca. Przeczytajcie sami co powstało pod wpływem weny:

„Mój własny azyl.

Pierwszy raz pisze cokolwiek w Internecie. Nigdy nie napisałem żadnego posta, ani komentarza. Zapyta się ktoś to dlaczego teraz pisze i to w dodatku wylewam myśli, które przecież są jedną z najbardziej intymnych rzeczy jaką człowiek posiada, bo tak naprawdę nikt ich do końca nie pozna. Wiec odpowiadam-pisze bo mnie coś natchnęło, a natchnęły mnie dwie rzeczy. Pierwsza ,to, to co napisał Tomek o tym wydarzeniu w Zielonej Irlandii i o ludziach którzy coś sobą reprezentują, a drugą rzeczą jest pytanie pewnej koleżanki, a mianowicie „ czy nie chciałbym zniknąć, zniknąć ot tak?” Większość ludzi odpowie „jasne, że bym chciał, chciałbym się zaszyć i nie myśleć o problemach”, ale ja odpowiedziałem inaczej. Inaczej nie dlatego, że bym tego nie chciał, inaczej bo nareszcie odkryłem coś co pozwala zwalczyć wszystkie problemy, coś co pozwoli normalnie żyć, coś co uwolni Twój umysł chociaż na chwile. Tą rzeczą jest pasja! To właśnie pasja napawa mnie tą siłą. Nie mowie tu może nic nowego bo pewnie każdy słyszał wypowiedzi psychologów o tym że zaangażowanie się w jakieś zajęcie pozwala na odcięcie się od problemów. Ale co jeśli powiem, że nie jestem zaangażowany w tą pasje fizycznie, bo nie mam na razie czasu i środków, jeśli powiem że marzenie o tej pasji pozwala mi poczuć wiatr w żaglach, pozwala mi stać się silniejszym i wreszcie ukoi moje skołatane myśli i po prostu pomoże. Dzięki niej chce się położyć i o tym marzyć, chce sobie wyobrażać jak będę ją realizował. Dla kogoś to może być sport, dla kogoś innego śpiew, lub całkiem przyziemna rzecz jak sprzątanie. Niech to będzie coś co będzie górowało nad problemami nieważne jak poważnymi, niech to będzie coś co zawsze przyniesie uśmiech na twarz, niech to będzie Twój własny LEPSZY świat. To jest wspaniałe uczucie poczuć tą „gęsią skórkę” rozmyślając o tym, poczuć jakby już się to robiło, poczuć się nareszcie wolnym. I nie ważne jest czy jest to coś głupiego czy nie, ważne że jest to tylko Twoje i masz to w głębi serca, to jest częścią Twojej duszy i nikt i nic Ci tego nie zabierze. Warto jest mieć taki azyl bo życie staje się po prostu lepsze”.

Dirk P.

Jeśli chodzi o mnie to bardzo mi się ten wpis spodobał i mam nadzieje ze to nie był przypływ jednorazowej weny.  Nigdy nie byłem dobry w analizie tekstów wiec nie będę tego publicznie robił. Zostawiam to wam. Wierzę, że wielu z was, którzy to przeczytają, wyciągną coś dla siebie. Może to właśnie ten tekst będzie inspiracja dla was i sami przelejecie na papier wasze odczucia. Osobiście jestem dumny z kolegi, który mnie mile zaskoczył a także chce mu podziękować za to, iż to właśnie ja miedzy innymi go zmotywowałem do napisania tego. Mimo wszystko to dla mnie wiele znaczy.
Kieruje specjalne pozdrowienia do autora tekstu i życzę powodzenia przy następnym ataku młodzieńczej weny.


Odpowiedzi

  1. Nom, racja racja :-)

  2. Mądrze, mądrze :)

  3. No tak, zgadzam się :P Trzeba robić to co się lubi, albo do tego dążyć. Widzę niektórych ludzi, którzy nie mają nic do roboty i na starość – tzn. już w wieku powiedzmy 40 lat robi się nudno, a jak się ma jakieś hobby i pasję to wiadomo…

    I chciałem dodać, żeby dbać o przyjaciół, bo oni też najważniejsi. Ważniejsi od dziewczyny np.

  4. tak… mądrze napisane, psychologowie też mają rację.. ale jeśli ja miałabym odpowiedzieć na pytanie ‘czy chciałabym zniknąć’ odpowiedziałabym stanowcze ‘nie’ ;D czasami tak jest, że gorszy humor i problemy sprawiają, że człowiek ma dosyć, no ale ja tam wole sobie z nimi radzić niż ‘znikać’ ^^
    a pierwszą myślą w mojej głowie po przeczytaniu tego tekstu było, że moją pasją jest.. ŻYCIE ;D po prostu życie xD uwielbiam żyć, budzić się codziennie rano, uwielbiam moich przyjaciół i rodzinę, psa mojego uwielbiam xD uwielbiam otaczający mnie świat, mimo że czasami jest, że jak się wyrażę chu*owy… nawet bałagan w mojej głowie uwielbiam xD i nadpobudliwość, przez którą nigdy nie mogę się skupić na czymś konkretnym xD troche to brzmi, jakbym była ujarana, wiem xD ale..hmm.. kiedyś się tak określiłam: “jestem wiecznie ujarana. ujarana jestem życiem.” xD dobrze mi z tym ;D


Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.