Witam !
Wiem, że długo nie było nic nowego ale przyczyniło się do tego wiele czynników zewnętrznych. Karol emigrował a ja nie miałem weny. No ale wena się znalazła. Stanęła przede mną wczoraj wieczorem, sobotnim wieczorem, kiedy to mało kto siedzi w domu.
Jak to w sobotę, tradycyjnie bez większych planów szukaliśmy ze znajomymi lokum, ażeby miło spędzić czas. Błąkając się bez celu po paru miejscach zacumowaliśmy przypadkiem w Zielonej Irlandii, sympatycznego pubu na osiedlu. Traf chciał, że grali akurat szanty. Pełny bar, lekki ścisk ale atmosfera przednia. Pierwsze co zauważyłem to to, że szanty to muzyka przy której każdy się może bawić. Ma w sobie to coś. Stolik obok siedziała grupa ludzi w granicach 20 – 30 lat. Mężczyźni z pięknymi dziewczynami. Oczywiście musiałem wspomnieć o dziewczynach. Nie darowali by mi tego znajomi. No ale wracając do tematu to właśnie ta grupa ludzi jest podstawą mojej weny. Żebyście widzieli jak się oni bawili. Ktoś z obecnych tam znajomych by powiedział pewnie teraz, że to nic takiego, bo tam każdy się bawił no ale to właśnie oni jakoś przykuli moją uwagę. Dlaczego? Bo gdy tak śpiewali i klaskali w rytm, zobaczyłem w tych dorosłych ludziach właśnie takich młodzików jak ja i moi znajomi. Oni byli całkowicie beztroscy, bawili się a nawet jednali się z innymi, nawołując do wspólnego śpiewu i klaskania. W pewnym momencie zabawy jeden z nich zaczął wykrzykiwać hasło “nie chce dorastać”. Normalnie jakby coś w nich pękło. Krzyczeli je razem przez długi czas. Widać było, że tęskni im się za beztroskimi czasami młodości kiedy to wszystko było proste. To nie wróci wiadomo ale oni dali ładny pokaz. Nie zjadła ich rutyna i codzienność. Nadal potrafili pokazać, że umieją się świetnie bawić i że potrafią korzystać z życia.
Ta sytuacja jest dowodem na to, że każdy z nas, nie ważne w jakim jest wieku, co robi, czym się zajmuje, powinien tak jak oni mieć do siebie dystans i umieć korzystać z życia. Ci ludzi to tylko przykład jeden z wielu. Oczywiście nie tylko na zabawie życie polega ale gdy masz sposobność, pofolguj sobie trochę i zrób coś fajnego ze sobą. To daje dużo radości a nawet motywacji do dalszej pracy. Ja zobaczyłem to na własne oczy i jestem zadowolony. Dobry sposób na pozytywny stan. Jest praca, dajesz z siebie wszystko a gdy masz okazje świetnie się bawić we wspaniałym gronie lub robić inne ciekawe i pożyteczne rzeczy nie związane z codziennością to to zrób. Zobaczysz, że to później będzie to powiązane z Twoim samopoczuciem. Pamiętaj, praca i skrupulatność jest ważna ale życie bez dobrej zabawy i wspomnień jest jak dla mnie trochę nudne. Ja nie mam zamiary pogrążyć się w codzienności. Dążę do spełniania marzeń i mimo tego, że czasem strasznie leniwie do tego podchodzę to walczę i staram się to zmienić. Serio.

no cóż.. to, że każdy się starzeje wiadomo..
ale to, jak kto swoje życie przeżywa zależy tylko od niego.
niektórych zżera rutyna, a niektórzy korzystają z życia jak tylko się da.
ja też nie mam zamiaru tylko ‘być’.. chce ‘działać’ i generalnie póki co mi to wychodzi ^^
Przez: emos w 19 Październik 2009
o 17:18
Już teraz wiesz dlaczego tak bardzo lubie szanty
Przez: Maju w 19 Październik 2009
o 18:54
Przypadkiem trafiłam na twoją stronę i masz racje w tym wpisie.
Bo, w dzisiejszym świecie wiele osób jest zagonionych za pracą, nie mają czasu na zabawę, na korzystanie z życia w całości.
A trzeba to robić, życie mamy jedno
A co do szanty to jest to świetna zabawa:)
Przez: unusualartist w 20 Październik 2009
o 09:51
Nie dorastajmy!
Przez: Perry w 20 Październik 2009
o 13:04